Skip to content Skip to left sidebar Skip to right sidebar Skip to footer

Obserwator Narodowy 01/2021

Gamechanger?

Stowarzyszenie Bialenii z Suderlandem i Brodrią

5 listopada br. wszedł w życie Traktat stowarzyszeniowy Bialenii i Suderlandu. W wyniku podpisania umowy Suderland rozpoczął działalność na forum Bialenii. Oba państwa zachowały pełną niezależność, zobowiązały się jedynie do niewchodzenia w sojusze wrogie wobec drugiej strony. Na mocy traktatu Suderlandczycy mają ułatwioną drogę do obywatelstwa bialeńskiej.Jak dotychczas uzyskali je trzej Suderlandczycy: Stanisław Dmowski, Karl von Schwarzengrau i Adalbert Trockengrub.

Zbliżenie bialeńsko-suderlandzkie jest efektem dłuższej współpracy. Stosunki dyplomatyczne nawiązano ponownie 23 października 2019 r., były one efektem zbliżenia po przejęciu władzy w Suderlandzie przez Karla von Schwarzengrau i Norberta Byfyja. Jeszcze poważniejszym krokiem był Pakt militarny z 11 września 2020 r., w którym oba państwa obiecały sobie wzajemnie pomoc w przypadku stania się ofiarą agresji, a także współdziałanie na polu dyplomatycznym i militarnym. Przez pewien czas Suderlandczycy działali już na forum Bialenii pod sztandarem Stowarzyszenia Inteligencji Suderlandzkiej.

Obie strony zastrzegają, że uznają swoją pełną suwerenność i prawo do dowolnego pokierowania swoją przyszłością. Traktat nie jest zawarty na wsze czasy i pozostanie w mocy tak długo, jak długo obie strony przekonane będą o korzyściach z niego płynących. Przyszłość przymierza zależy od zaangażowania obu stron w rozwijanie wzajemnych relacji.

W ślady Suderlandu poszła też Brodria. Choć traktat stowarzyszeniowy nie został jeszcze ratyfikowany (w chwili pisania artykułu trwa głosowanie w Zgromadzeniu Narodowym), wszystko wskazuje na to, że wkrótce wejdzie w życie. Sytuacja Brodrii jest odmienna niż sytuacja Suderlandu. Wszyscy w miarę aktywni Brodryjczycy są jednocześnie obywatelami bialeńskimi.

W przeszłości Brodria znajdowała się już w stowarzyszeniu z Bialenią. Chociaż okres ten był czasem rozwoju obu państw, przymierze rozpadło się ze względu na dążenia Brodryjczyków do niezależności oraz naciskanie Bialeńczyków na mocniejsze związanie ze sobą dwóch krajów. Wydaje się, że przywództwo Bialenii i Brodrii bogatsze o nowe doświadczenia będzie potrafiło uniknąć dawnych błędów.

Podobnie jak w przypadku Suderlandu, tak i w przypadku Brodrii, władze Bialenii podkreślają, że szanują odrębność i suwerenność swojego sojusznika. Bialenia nie będzie ingerowała w sprawy wewnętrzne Brodrii, nie będzie też stwarzała przeszkód w przypadku decyzji o opuszczeniu wspólnego forum.

Na forum Bialenii znalazły się trzy w pełni suwerenne państwa. Sytuacja niecodzienna, a zarazem znak czasu. Niewielki dopływ nowych mikronautów sprawia, że Mikroświat kurczy się i wyludnia. Współpraca staje się koniecznością, jeśli w dalszym ciągu chcemy aktywnie bawić się w wirtualne państwa. Wszystkimi trzema państwami stowarzyszonymi kierują bardzo doświadczeni mikronauci. Wieloletni staż daje nadzieję, że uda się im zapobiec niepotrzebnym sporom, ani nie ulegną podszeptom osób nieżyczliwych ich współpracy.

Andrzej Swarzewski

Czy Nordata się lubi?

Kaspar Waksman na tropie imperialistycznego spisku

Stowarzyszenia Bialenii z Suderlandem i Brodrią nie spotkały się ze sprzeciwem w żadnym z trzech państw. Brak sprzeciwu nie oznacza hurraoptymizmu – doświadczenie wieloletnich działaczy sprzyja realistycznym oczekiwaniom. Współpraca będzie nam służyć, ale nie można spodziewać się cudów ani błyskawicznych rezultatów. Wzajemne dogranie się, zawarcie nowych znajomości i wymyślenie formuły współpracy zajmie z pewnością trochę czasu. Wartość stowarzyszenia będzie można ocenić dopiero za kilka miesięcy.

Brak sprzeciwów w państwach stowarzyszonych nie oznacza, że głosów krytycznych nie było w ogóle. Największym krytykiem, który swoje żale zdążył już ogłosić nawet w Sarmacji, jest Kaspar Waksman, prezydent Muratyki i wielki zwolennik integracji nordackiej. Ale nie każdej integracji.

Integracja wg Kaspara Waksmana miałaby całkowicie zrównać w prawach i obowiązkach państwa 10-osobowe o wieloletniej historii z niestabilnymi państwami 3-osobowymi. Państwa, które swoje fora rozwijają merytorycznymi treściami od lat mają je porzucić dokładnie tak samo szybko, jak państwa, które na obecnym forum są od miesiąca. Oczywiście niezbędnym warunkiem integracji jest też to, że inicjatywa musi wyjść od ojca narodu muratyckiego. On też musi być głównym administratorem forum.

Współpraca Brodrii, Suderlandu i Bialenii nie spełnia kryteriów. Stowarzyszenie ochrzczone zostało „Sarmacją Nordaty”. Bialenia jest państwem imperialistycznym, które chce wchłonąć wszystkie państwa na kontynencie. A potem zapewne cały mikroświat? Prezydent Waksman sugeruje, że stowarzyszenie łamie zasady integracji nordackiej. Bo albo jednoczymy się wszyscy (według przedstawionych w powyższym akapicie zasad), albo nikt.

Żeby było śmieszniej, Winkulia wprost obwieszcza, że na chwilę obecną nie jest zainteresowana bliską integracją. Co to oznacza? Bialeńczycy powinni porzucić swoje forum, biorąc ze sobą Brodryjczyków i depcząc stowarzyszenie z Suderlandem, by związać się z Muratyką i ewentualnie Zjednoczonym Państwem (które pozostaje w złych relacjach z państwem Waksmana).

Nie muszę chyba przekonywać czytelników, że – cytując Trumpa – byłby to „the worst trade deal in the history of trade deals, maybe ever”. To trochę tak, jakby oczekiwać, że zjednoczenie Niemiec nastąpi poprzez zrównanie Królestwa Prus i Księstwa Schaumburg-Lippe, i to przy jednoczesnym wysadzeniu w powietrze swojej infrastruktury.

Waksman próbuje hasłu integracji nordackiej nadać treści absurdalne. W 2019 r. Rada Państw Nordaty oparła się na zasadzie poszanowania wzajemnej suwerenności i dążenia do rozwoju wzajemnych relacji w interesie państw członkowskich. Podmiotem w nieistniejącej już RPN, jak i we Wspólnocie Nordackiej, są państwa. Nie można zintegrować Nordaty po trupach
państw, im szybciej wszyscy to zrozumieją, tym lepiej.

Odpowiadając na tytułowe pytanie, odróżnić trzeba politykę zmierzającą do rozwoju kontynentu, od polityki zmierzającej do autodestrukcji Nordaty. Silna Nordata to silne państwa nordackie, powiązane ze sobą wieloma wspólnymi inicjatywami, ale jednocześnie szanujące nawzajem swoją podmiotowość.

Andrzej Swarzewski

WIELKA DEBATA

(Nie)kończąca się rozmowa o ustroju?

4 listopada rozpoczęto debatę nad ustrojem w odbudowanym Suderlandzie. Debata ta jest o tyle ważna, że w ostatnich latach w narodzie widoczne były dwie postawy. Pierwsza -hołdująca tradycji republikańskiej i druga – tworząca nowy ład, ład autorytarny. Wbrew przypuszczeniom, obyło się bez sporu dotyczącego wizji nowego ustroju i zgodnie ustalono, że Suderland potrzebuje katechona.

7 listopada ostatni Prezydent Republiki Suderlandu Stanisław Dmowski wygłosił program nazwany “Piątką Dmowskiego”. Krótko i zwięźle zawarł postulaty stanowiące szkielet rodzącego się ustroju. Karl von Schwarzengrau postanowił uzasadnić tę wizję sięgając do filozofii polityki, nazywając to zasadą kollektiv fuhrerprinzip. W następnych dniach przedstawiono logo dla Związku Patriotów Suderlandzkich, a 27 listopada rozpoczęto zjazd mający na celu powołanie partii, a mając na uwadzę szczególną rolę partii w wizji obu polityków – ostateczne uregulowanie kwestii ustrojowej.

Pośród Suderlandczyków pojawiają się jednak obawy czy ta debata, aby na pewno się skończy. Autorytet państwa cierpi już od dawna, naród domaga się jasnej deklaracji od klasy politycznej co ta zamierza dalej zrobić. Różne frakcje w Koburgii jak i na Wyspach Suderlandzkich połączyły siły i wspólnie pytają polityków – “Pomożecie?” – poza anarchistami, takich wspólnych manifestacji podjęły się frakcje od lewa do prawa.

Karl von Schwarzengrau

NADCHODZI WOJNA?

Potrzeba przerwania blokady morskiej

Od kilku dni w zakładach zbrojeniowych oraz szeregach Suderlandzkich Sił Zbrojnych (do niedawna Białej Armii) trwa wielkie poruszenie. Na masową skalę rozpoczęto działania modernizacyjne oraz reorganizujące związki taktyczne Suderlandzkich Sił Zbrojnych. 27 listopada Marszałek Karl von Schwarzengrau potwierdził, że celem jest przerwanie blokady morskiej stosowanej przez zbuntowaną rok temu Ostlandię. Poza tym w korpusie oficerskim, ale też całym narodzie żyje chęć zemsty na Ostlandii za rewoltę, a następnie cios w plecy, kiedy to obie strony zawarły pokój, a suderlandzki żołnierz przelewał swą krew na innym froncie.

Ostlandię Republika Suderlandu zajęła w lutym 2019 roku. Do pierwszego powstania doszło latem tego roku. Insurekcja została stłumiona, ale spokój nie trwał długo. Do kolejnej wojny doszło w marcu 2020 roku, kiedy to ostlandzka insurekcja połączyła swe siły z watażkami kontrolującymi obszar między Suderlandem, a Federacją Nordacką na północy kontynentu i uderzono na oba te państwa. Suderlandzkie Siły Zbrojne w połączeniu z armią znajdującą się we Volkianie pokonały wroga i ustalono wspólną granicę eliminując obpp w tej części kontynentu. Suderland utracił Ostlandię wraz z załamaniem się struktur państwowych w maju 2020 roku, trzecie powstanie ostlandzkie przyniosło im oczekiwany sukces. “Cios w plecy” ze strony Ostlandii nastąpił w lutym roku 2021, kiedy to Ostlandzka Marynarka Wojenna bez ostrzeżenia zaatakowała Suderlandzką Marynarkę Wojenną i zadała jej potężne straty. Od tego momentu trwa blokada morska. W ramach odwetu za ten haniebny atak na Ostlandię zrzucono dwie bomby atomowe.

Przy zapowiedziach ze strony suderlandzkiego dowództwa, żądzy zemsty w narodzie oraz braku możliwości i woli każdej ze stron na jakiekolwiek porozumienie, należy pytać nie czy, a kiedy dojdzie do wojny.

Karl von Schwarzengrau

ODBUDOWA ADMINISTRACJI
PAŃSTWOWEJ NA WYSPACH

Walka z rozbiciem dzielnicowym

Jak to było wielokrotnie w suderlandzkiej historii, w sytuacji gdy struktury państwowe ulegają załamaniu, po władze nad szczególnymi obszarami sięgają partie tworząc suderlandzkie rozbicie dzielnicowe. Tak więc kolejny raz Suderlandem przez kilka miesięcy rządzili watażkowie wywodzący się z partii, a każdy dysponował własnymi bojówkami. Zachodnią
część kraju, miasto Bradburg oraz Koburgię opanowała koalicja w postaci ruchu schwarzengrauerystowskiego, Sił Zbrojnych i struktury Środowiska Demokratyczno Narodowego Norberta Byfyja i Ferdynanda Dugosza. Nad Wyspą Ellador, wschodnią częścią Wyspy Suderland oraz miastami Deliland i Jassena zapanowały frakcje powiązane z niegdyś istniejącym Bezpartyjnym Blokiem Wsparcia Prezydenta, który w okresie kryzysu latem 2019 opowiedział się po stronie Stanisława Dmowskiego. Resztę obszaru kontrolują partia Zentrum, Ruch Monarchistyczny i anarchiści.

Wraz z ogłoszeniem planów odbudowy państwa wszystkie stronnictwa, z wyjątkiem anarchistów, z entuzjazmem przyjęły tę informację i szybko podporządkowały się państwu tworząc jedną wielką koalicję na rzecz odbudowy państwa. Anarchiści (którzy w ostatnich miesiącach zyskali na popularności) nie podporządkowali się. Kontrolują ok. 1/3 obszaru i aktywnie prowadzą działania wymierzone przeciw państwu. Suderlandzkie Siły Zbrojne jednak nie posiadają jednakże zdolności do rozprawienia się z buntem i Wyspy Suderlandzkie zmagają się z dużym kryzysem. Prawdopodobnie do SSZ zostaną wcielone bojówki partyjne. Aby zwiększyć ich zdolność bojową Marszałek podejmie próbę przerzucenia części oficerów z Koburgii na Wyspy w porozumieniu z sojusznikami (jak już wspomniano wcześniej, transport drogą morską jest niemożliwy) celem zwiększenia zdolności bojowej jednostek. Zostaną one wyposażone również w nowe uzbrojenie jeśli pojawi się taka możliwość.

Karl von Schwarzengrau

0 Comments

There are no comments yet

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.